sobota, 19 marca 2016

O tych dla których pies stracił głowę, smakołyki Bosch Fruitees - recenzja !

"Podczas wychowywania czy codziennego treningu – bezzbożowe przysmaki Bosch Fruitees pomogą w osiągnieciu zamierzonego efektu. Wielkość i kształt przekąski zostały przemyślane tak, by odpowiadać na potrzeby psów." - można poczytać na wstępie od producenta. 

Smakołyki trafiły do nas nieco przypadkiem, pod choinkę szukając prezentu dla Alexa, trafiłam właśnie na nie stojąc w zoologicznym. Mamy dobre wrażenia z firmą Bosch, w końcu kupowaliśmy długi długi czas od nich karmę, więc czemu by nie spróbować z smakołykami? Tak do naszego domu trafił najpierw Snack Banan, a później Apple (banan i jabłko).


Dalej możemy przeczytać, że: "Przekąski zawierają 20% świeżego mięsa drobiowego, które połączono z suszonymi owocami, dzięki czemu ich smak jest doskonały i niepowtarzalny. Wilgotność końcowa przekąski wynosi 28%, dzięki czemu odznacza się on wyjątkowo wilgotną konsystencją (semi-moist), a tym samym jest doskonale przyswajalny przez organizm. Wzmacnia efekt wychowywania i treningu, wyjątkowa wielkość i kształt, bez dodatku zbóż, bez cukru, bez aromatów i barwników."

Ogólny natomiast skład: "Zboża, świeże mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20 % świeżego mięsa z drobiu), produkty pochodzenia roślinnego, owoce (min. 4 % suszonego jabłka), składniki mineralne, świeże mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20 % świeżego mięsa z drobiu), produkty pochodzenia roślinnego, owoce (min. 4 % suszonego jabłka/banana), składniki mineralne."


 Podsumowując:
+ Małe łatwe do podania dla małych psów.

+ Wilgotne i miękkie.
+ Pies zjada je w ułamku sekund.
+ Idealne podczas szkolenia.

+ Nie brudzą.

+/- Niestety kupowane w zoologu są dość drogie, przez net wychodzi taniej.
- Mogły by mieć lepszy skład.


Jednak jak widać na załączonym obrazku Alex nie przejmuje się ich minusami, zajada się nimi, że ho ho. Wyginając się w każdą możliwą stronę by tylko go zdobyć ;)
 
 

6 komentarzy:

  1. Wszyscy je mają, oprócz nas! Nie mogę ich nigdzie dostać stacjonarnie, a przez internet nigdy nie mam przy okazji, czas się jakoś zaopatrzyć! :D

    fastyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mieliśmy bananowe! Bardzo fajne, pies lubi, na długo starczają - ale skład nie powala ale w końcu to tylko przysmaki. I to ,,bezzbożowe,, na wstępie, a w składzie ja pierwszym miejscu zboża... :P Mimo wszystko również je polecamy

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy ich jeszcze nie miałem, na pewno przetestuję jak gdzieś je dostanę.
    Pozdrawiam
    Michał
    http://www.szkola-doberman.pl/tresura-psow/akita-inu/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi również udało się zakupić je stacjonarnie i jestem w stanie pogodzić się z ceną, bo jest ich całkiem sporo. My mieliśmy wersję z mango i również zaskoczyło mnie, że psom tak bardzo smakowały. Zgadzam się z pozostałymi plusami :) Na pewno następnym razem sięgnę po jabłkowe lub bananowe, skoro u Was dobrze się spisują ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. My i kochamy! Zawsze się przydają na treningach i spacerach :)
    Pozdrawiam ciepło, wesołych świąt i zapraszam na http://czarnekudelki.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie smakołyki są spoko, tylko ich nie kupujemy bo są bardzo małe. Fado z tego powodu nie jest tak nakręcony jak przy innych :p Dlatego myślę, że powinni wytworzyć troszeczkę większe dla większych psów.
    Pozdrawiamy, Biscuit Life | Zapraszamy na KONKURS!

    OdpowiedzUsuń